Strona główna -> RAMOL -> PIŁKA NOŻNA
         IMIENINY:
 Emocje do końca!2010-06-12  
Początek Turnieju był naprawdę wyśmienity. Po pierwszym meczu, w którym gospodarze, "SOKÓŁ" Włoszakowice minimalnie pokonali gości z Czech reprezentowanych przez FC ISKRA Kraliky - Crvena Voda, na boisko wyszli oldboje "RAMOLA" Mochy, by od razu stawić czoła etatowym faworytom jakim są coroczni zwycięzcy, czyli "ELITA" Lubin, skupiająca piłkarzy z boiskową przeszłością najwyższych klas rozgrywkowych w Polsce.
I zagraliśmy tak, że aż miło było patrzeć. Darek Wojtkowiak "wyłączył" Żarczyńskiego, a Waldek Sobierajski budował kontry, które jednak w większości łamały się na obrońcach z Lubina. Lecz sam fakt, że częściej do zamieszania podbramkowego dochodziło w polu karnym rywala robiło wrażenie nie tylko na nas. Zwłaszcza kapitalna obrona bramkarza ratująca lubinian przed porażką po strzale Darka. Skończyło się bezbramkowym remisem, po którym dumnie schodziliśmy z boiska.
W trzecim meczu punkty stracili gospodarze, a więc drugi z faworytów, remisując z "OLDBOYS" Święciechowa. Obie drużyny pokazały, że i w tym roku o punkty z żadnym rywalem nie będzie łatwo.
Ale w następnym meczu "naładowani" oldboje "RAMOLA" zaaplikowali Czechom trzy bramki! I to po pięknych akcjach, które kolejno wykańczali Adam Skorupiński, Waldek Sobierajski Robert Jęśkowiak. To zwycięstwo powodowało, że na półmetku Turnieju prowadziliśmy, gdyż "ELITA" pokonała piłkarzy ze Święciechowy tylko 1-0 i to po kuriozalnym golu z połowy boiska.
Potem nastąpiła przerwa, która chyba nas rozkojarzyła, gdyż w meczu z gospodarzami, w którym zagraliśmy już bez Waldka, w piłkę zaczęliśmy grać dopiero w drugiej połowie, kiedy było już 0-2. Niestety udało się tylko włoszakowiczan postraszyć kilkoma groźnymi sytuacjami.
Kolejny mecz był prawdziwym szokiem dla oglądających, a najbardziej dla święciechowian, którzy ponieśli klęskę z Czechami. Wynik 0-6! mówi wszystko. Nie wiem, co oni w tej przerwie pili, ale działało wyśmienicie i potwierdzało, że Turniej będzie trzymał w napięciu do ostatniego meczu.
Mecz "SOKOŁA" z "ELITĄ" znów decydował o pierwszym miejscu. I znów to miedziowi byli górą, mimo że przegrywali 0-1. pokazali co to znaczy grać do samego końca, strzelając gole w ostatnich sekundach pierwszej i drugiej połowy wyszli zwycięsko z najważniejszego meczu w Turnieju.
Nam wystarczał remis, by zająć w nim trzecie miejsce, ale mecz ostatni zagraliśmy fatalnie. Tym razem powtórzyliśmy wszystkie grzechy jakie popełniamy w naszej grze. Nie strzelamy z 2m do pustej bramki, a tracimy gole nawet wtedy, kiedy jest nas dwa razy więcej w polu karnym. 1-3 wystarcza tylko do miejsca czwartego. Gdyż czesi nie pozwalają sobie strzelić gola lubinianom, którym jednak bezbramkowy remis wystarcza do kolejnego zwycięstwa we włoszakowickim Turnieju. Turniej był jednak wyrównany, świadczą o tym zdobycze punktowe. Zwycięzca miał punktów 8, a ostatnia drużyna 4.
 
Włoszakowicki Turniej o Puchar Wójta Gminy Włoszakowice był jak zwykle bardzo dobrze przygotowany, a gospodarze zadbali o odpowiednią oprawę. Były hymny, cheerleaderki, przemówienia, pamiątki i bufet. Pewnie za rok znów tu się zjawimy, żeby trochę "namieszać". Póki co, dziękujemy za dotychczasowe zaproszenia.
pliki do pobrania:
- W Y N I K I
redaktor: Naczelny  

<- powrót        
 liczba odwiedzin: 6026856      online: 1

Copyright © Zespół Szkół w Mochach. - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zezwala się na wykorzystywanie materiałów zamieszczonych w witrynie w innych publikatorach, pod warunkiem podania źródła ich pochodzenia