Strona główna -> RYWAL-KLON -> Trampkarze
         IMIENINY:
 Lepiej nie można było!2013-06-22  

W minioną sobotę młodzi piłkarze Rywala-Klonu rozegrali ostatni mecz sezonu 2012/2013. Rywalem był lider grupy pierwszej MUKS WOLSZTYN. Mając w pamięci pierwszy mecz w Wolsztynie (ulegliśmy 6-2) można było powątpiewać o pomyślny wynik. Od kilku już tygodni z powodu kontuzji nie mogłem skorzystać z Michała, Sebastiana i Mateusza. W sobotę zabrakło również Dawida oraz Beniamina. Roszady nieuniknione aczkolwiek raczej trafione.

Spotkanie wyrównane, ostre po obu stronach. Częste wykluczenia za zbyt ostrą grę. Jednym słowem zacięty mecz. Po golu Arka wydawało się, że będzie „z górki”. Przez moment tak było. Niestety wolsztynianie wyrównali w końcówce meczu i gdyby ten wynik się utrzymał to pierwsze miejsce w grupie (historyczne) przeszłoby nam koło nosa. Za wszelką cenę musieliśmy strzelić jednego gola więcej. Czasu coraz mniej i mniej… Gdy na minutę przed końcem regulaminowego czasu gry Marcel strzela gola na 2-1 dla nas - oszalałem z radości. Umiejętne rozegranie końcówki było dla nas sukcesem. Doskonałe przerywanie gry, zmiany dograne w czasie i MUKS już się nie podniósł. Wygrywamy 2-1 i zajmujemy pierwsze miejsce w grupie pierwszej trampkarza OZPN Leszno. W rundzie rewanżowej rozegraliśmy 10 spotkań. Wygrywając 8, remisując 1 oraz przegrywając 1.

Tu i teraz raz jeszcze chciałbym serdecznie podziękować wszystkim zawodnikom za pozostawione zdrowie, siły i serce na boisku. Są wśród was takie małe „kamyczki szlachetne”, które gdyby umiejętnie oszlifować mogłyby stać się drogimi kamieniami…

Niestety, piszę to z pełną świadomością, młodzież w tym klubie nie jest traktowana jako „wylęgarnia talentów” a raczej na tzw. doczepkę - bo być musi… W sprawach drużyn młodzieżowych współpraca z władzą klubową szła bardzo ciężko i zdecydowanie pod górkę…

Praca z młodzieżą daje wiele radości jeśli ma się takich zawodników i panuje taka atmosfera w drużynie. Nawet po przegranym meczu – można na siebie nakrzyczeć, wyżalić, ale na końcu zawsze był uścisk dłoni bądź klepnięcie w czuprynę. Niestety mam zbyt małą siłę przebicia we władzach klubowych, by w sprawach młodzieży liczono się z moim zdaniem. Czasami słów brak…

Dlatego postanowiłem, że od nowego sezonu nie będę prowadził żadnej drużyny w tym klubie – o ile taka powstanie.

PS: ŻYCZĘ POWODZENIA ARRRRRRRRRRowi W NOWYM KLUBIE POLONIA 1912 LESZNO oraz MARCELOWI W NOWYM ZESPOLE W KARGOWEJ.

Mateusz Wawrzyniak         


Fotki z decydującego meczu!

redaktor: Naczelny  

<- powrót        
Komentarzy: 1Strona:  1  dodaj komentarz

  ar2013-06-27 11:44:42

Dziękuję bardzo za życzenia miło mi było strzelać bramki dla KLONU dziękuj również kolegą za piękne asysty :)

 liczba odwiedzin: 4378845      online: 1

Copyright © Zespół Szkół w Mochach. - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zezwala się na wykorzystywanie materiałów zamieszczonych w witrynie w innych publikatorach, pod warunkiem podania źródła ich pochodzenia