Strona główna -> RAMOL -> SIATKÓWKA
         IMIENINY:
 Piękniej być nie mogło...2012-03-18  

Piękne, wiosenne już słońce za oknem zajrzało także do mocheńskiej hali sportowej, by zarazić radosnym nastrojem uczestniczki piątego Turnieju Siatkówki Kobiet "Z siatką... nie po zakupy!" zorganizowanego, jak zwykle bardzo starannie, przez miejscowe amatorki tej dyscypliny. W tym roku Turniej odbył się nie tak blisko kobiecego święta, ale i tak zgromadził do rywalizacji aż sześć drużyn: Błotnicę, Perkowo, Radomierz, Rakoniewice, Włoszakowice i oczywiście Mochy.

Mecze eliminacyjne rozgrywane były równolegle na dwóch boiskach, a finałowe na boisku centralnym. Wszystkie grane do dwóch wygranych setów. Tak więc wszystkie ekipy zagrały po 3 mecze, ale tym razem nie wszystkie się ze sobą zmierzyły w bezpośrednim starciu.

Nasze panie trafiły na Włoszakowice i Radomierz i chociaż oba mecze wygrały w stosunku 2-0, to musiały sie przy tym sporo napocić. Poziom drużyn był bowiem bardzo wyrównany, a o sukcesie często decydowało utrzymanie koncentracji i zachowanie zimnej krwi, a to gorącym kobietom łatwo nie przychodzi. Mecz Włoszakowic z Radomierzem rozstrzygnął się dopiero w trzecim secie.

W drugiej grupie dominowały faworytki z Rakoniewic, które broniły zwycięstwa sprzed roku. Pewnie wygrały oba mecze z Błotnicą i Perkowem. Mecz przegranych ekip był jednak najciekawszy i też o wyniku musiał decydować trzecie set. Widać, że młoda błotnicka ekipa szybko się uczy i tym razem jeszcze wygrać nie zdołała, także z Radomierzem w meczu o piąte miejsce, ale... mnie się wydaje, że to już ostatni raz wyjeżdża z Turnieju bez zwycięstwa.

Mecz o trzecie miejsce z Włoszakowicami, na swoją stronę przechyliła ekipa Perkowa, zwyciężczynie Turnieju Mikołajkowego, które tym razem musiały się zadowolić najniższym stopniem podium i... były z tego bardzo zadowolone.

Niesamowitych emocji dostarczył jednak mecz finałowy gospodyń z faworytkami z Rakoniewic, w której nie widać było słabych punktów, i które w pierwszym secie zmiotły naszą drużynę z parkietu. Wiedzieliśmy, że o zwycięstwo będzie trudno, ale... nie bez walki! I nasze panie postanowiły pokazać, że grać potrafią. I tak to robiły, że... drugiego seta zasłużenie wygrały!

Na tę grę zareagowały trybuny, oczywiście w myśl zasady "bij mistrza" kibicowały "mochikankom". Trzeci set stał już naprawdę na dobrym poziomie, a drużyny zdobywały punkty na przemian, tyle że do połowy seta prowadziła ekipa z Rakoniewic, a od połowy miejscowe. I tak też zakończyły. Zwycięstwo i euforia! Tak dawno u siebie nie wygrały, a tu nagle z taką ekipą!

Potem bardzo sympatyczna dekoracja z pamiątkowymi dyplomami i pucharami za zajęte miejsca i... do zobaczenia na kolejnym turnieju, może już niebawem w Rakoniewicach, na który ekipa z tego miasta wszystkich zaprosiła.

W Y N I K I

Ja jeszcze raz gratuluję... wszystkim paniom, które pokazują, że można się doskonale bawić w sportowej rywalizacji, a przede wszystkim dlatego, że są w stanie zorganizować taką imprezę bez zastrzyku finansowego ze środków publicznych. BRAWO!!!

Dla myślących inaczej, ...albo podobnie, mam miejsce w komentarzach:

pliki do pobrania:
- W Y N I K I
redaktor: Naczelny  

<- powrót        
Komentarzy: 0Strona:    

 liczba odwiedzin: 6009633      online: 2

Copyright © Zespół Szkół w Mochach. - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zezwala się na wykorzystywanie materiałów zamieszczonych w witrynie w innych publikatorach, pod warunkiem podania źródła ich pochodzenia