Strona główna -> RAMOL -> PIŁKA NOŻNA
         IMIENINY:
 Zwycięstwo w Solcu...2009-07-26  
Dlatego też zanim piłkarze obu drużyn wybiegli na boisko, odbyła się krótka ceremonia poświęcenia nowego sprzętu, ufundowanego przez Urząd Gminy w Przemęcie, przez księdza proboszcza Mariana Brdysia.
Kilka ważnych słów padło też z ust Tadeusza Żoka, który szefuje soleckiemu sportowi i to nie tylko oldbojowemu, ale i młodzieżowemu. Podkreślił on, że bardzo się cieszy, że dla uczczenia tej chwili dochodzi do meczu dwóch jedynych oldojowych drużyn istniejących w naszej gminie, a skupionych tak blisko siebie, że mamy szczególne derby.
Od siebie dodam, że dzięki temu wielu chętnych panów, nie tylko z całej naszej gminy, może wciąż biegać po boisku.
 
Potem odbyły się dwa mecze, najpierw oldbojów: "BRZOZA" Solec - "RAMOL" Mochy, a po nim seniorów: "BRZOZA" Solec - "CZANTORIA" Gościeszyn.
 
W naszych barwach zadebiutował Tomasz Szczepaniak i był to debiut udany. Nie tylko dlatego, że ekipa "RAMOLA" okazała się lepssza wygrywając 2-1, ale przede wszystkim dlatego, że rozegrał pełny mecz (2x40 min) na pozycji prawego obrońcy i dobrze wkomponował się w zespół. "Piątki" nie otrzymał tylko dlatego, że to po jego niefortunnym przyjęciu piłki w polu karnym zagrał ją ręką, po której gospodarze wyrównali z karnego.
Było to jednak w drugiej połowie. Wcześniej to "RAMOL" prezentował się lepiej i starał się konstruować składne akcje, co mimo wyraźnej poprawy stanu murawy soleckiego boiska, wciąż nie jest to łatwe zadanie i do doskonałych sytuacji nie dochodziło zbyt często. Gospodarze natomiast nastawili się na grę z kontry i po kilku naszych błędach także stworzyli kilka groźnych sytuacji. Jednak jedyną bramkę w pierwszej połowie strzlił Marek Hartlieb, tym razem grający na prawej stronie pomocy, który wykończył kapitalną składną akcję całej drużyny, a zwłaszcza doskonałą asystę Rysia Dalekiego.
O bramce wyrównującej była już mowa. Remis jednak nie utrzymał się zbyt długo, gdyż gol stracony wyraźnie zmotywował piłkarzy gości i na efekty nie trzeba było długo czekać. Drugą i, jak się okazało ostatnią, bramkę meczu strzelił po solowej akcji Irek Twardogórski, który wyłuskał piłkę obrońcy i kapitalnym "rogalem" z boku pola karnego przelobował, świetnie broniącego bramkarza gospodarzy, nie dając mu żadnych szans do obrony.
Teraz to gospodarze zaatakowali z większą werwą, a piłkarze "RAMOLA" przeprowadzali groźne kontry i przynajmniej dwie powinni wykorzystać, bo okazje do strzelenia bramki były z gatunku "stuprocentowych". Ważniejsze jednak było to, że nie pozwolili też sobie na stratę żadnej i po ciekawym, wyrównanym meczu schodzili z placu gry w pełni zadowoleni. No, może poza Wojtkiem Plackiem, który nie dokończył meczu z powodu, miejmy nadzieję niegroźnej, kontuzji.
 
Mecz seniorów zakończył się zwycięstwem 2-0 B-klasowej drużyny z Gościeszyna.
 
 
P.S. Już po tygodniu rewanż w Mochach! Zapraszamy - niedziela, 2 sierpnia, godz. 14.00.
redaktor: Naczelny  

<- powrót        
 liczba odwiedzin: 6027238      online: 2

Copyright © Zespół Szkół w Mochach. - Wszelkie prawa zastrzeżone.
Zezwala się na wykorzystywanie materiałów zamieszczonych w witrynie w innych publikatorach, pod warunkiem podania źródła ich pochodzenia